Ciepły montaż okien, czy warto?

Ciepły montaż okien, czy warto?

Budując dom albo planując remont mieszkania obejmujący wymianę okien, prędzej czy później przyjdzie zastanowić się i rozwiązać problem sposobu wykonania robót instalacyjnych stolarki budowlanej. Podstawowa wątpliwość dotyczy potrzeby i/lub konieczności dodatkowego zabezpieczania pianki PUR, przed wpływami atmosferycznymi. Nasi klienci ciągle pytają o „ciepły montaż okien”, a przede wszystkim, czy warto go robić? Przyjrzyjmy się sprawie z punktu widzenia techniki, prawa i ekonomii.
 

Ciepły montaż – łączenie elementów budowlanych

Większość jednorodzinnych budynków mieszkalnych powstaje w systemie gospodarczym. Proces inwestycyjny podzielony jest na wiele etapów, wykonywanych w różnym czasie przez wiele niezależnych firm. Do budowy wykorzystuje się wiele elementów budowlanych, które w procesie inwestycyjnym łączone są w jedną całość – budynek mieszkalny. Przyglądając się elementom budowalnym składającym się na prawidłowo zamontowane okno łatwo odkryjemy, że montaż okien, jaki powszechnie wykonuje się podczas wznoszenia budynku, nigdy nie obejmuje instalacji wszystkich tych elementów jednocześnie. Jeśli zatem zadanie ma być wykonane prawidłowo wymaga planowania, koordynacji  i nadzoru, bowiem zaczyna się na długo przed tym zanim zamówimy okna. Spójrzmy na rysunek:

elementy montazu okien

Prawidłowo zamontowane okno, to zbiór sześciu następujących elementów budowlanych:

  1. Mur konstrukcyjny
  2. Okno
  3. Parapet zewnętrzny
  4. Warstwa ocieplenia budynku wraz z tynkiem zewnętrznym
  5. Parapet wewnętrzny
  6. Tynki wewnętrzne

Do tych sześciu elementów koniecznie trzeba dodać element siódmy, czyli połączenie okna z murem konstrukcyjnym. Sposób wykonania uszczelnień i jakość połączeń zadecyduje w przyszłości o odczuwalnym komforcie użytkowania pomieszczeń albo… bólu głowy z powodu przewiewów, przecieków i chłodu bijącego od okna.

„Ciepły montaż”, czy warto  z punktu widzenia techniki okiennej?

Przy wykonywaniu prac instalacyjnych stolarki budowlanej, a w szczególności połączeń okien z ościeżami wyraźnie zarysowują się dwa podejścia. Zwolennicy nowoczesnego budowania stawiają na „ciepły montaż”, czyli piankę PUR, jako izolację termiczną pomiędzy oknem, a murem konstrukcyjnym oraz dwie dodatkowe warstwy uszczelniające wykonane po stronie zewnętrznej i wewnętrznej połączenia. Tradycjonaliści uważają, że do prawidłowego wykonania połączenia wystarczy sama pianka, którą traktują zarówno jako materiał termoizolacyjny, jak i uszczelniający. Kto ma rację?

Z punktu widzenia techniki okiennej wszystko zależy od tego, jakiego rezultatu oczekujemy po wykonaniu montażu, czasu w którym rezultat ma zostać osiągnięty oraz okresu trwałości osiągniętego rezultatu. Co do zasady wszystko w tej mierze zależy od tego, jak potraktujemy piankę PUR, która wypełnia przestrzeń szczelin dylatacyjnych. Pianka PUR stosowana w montażu okien, to materiał wygodny, prosty w użyciu, termoizolacyjny, lecz nieodporny na oddziaływanie czynników zewnętrznych. Promieniowanie UV, woda opadowa, a w pewnych warunkach nawet wilgoć zawarta w powietrzu przyczyniają się do przyspieszenia degradacji i korozji materiału. Proces „starzenia” nieosłoniętej pianki PUR przebiega najbardziej intensywnie w ciągu pierwszych 16 tygodni po aplikacji materiału. Ze względu na te specyficzne właściwości materiałowe pianka PUR jest raczej materiałem izolacyjnym niż uszczelniającym i tak wypadałoby ją zawsze traktować.

Rozważmy teraz oba konkurujące ze sobą sposoby uszczelnienia połączeń z użyciem pianki PUR, który wydaje się być technicznie doskonalszy i trwały?

We wznoszonym budynku, montaż okien odbywa się na tym etapie budowy, gdy brak jeszcze ocieplenia, parapetów i tynków. Siłą rzeczy u każdego zwolennika montażowej tradycji pianka PUR pozostanie niczym nieosłonięta przez co najmniej kilka tygodni, a czasem nawet miesięcy albo i lat. Do czasu kiedy osłona zostanie wykonana, pianka straci znaczną część swoich pierwotnych właściwości. Wypełniający komory pianki gaz, CO2, swobodnie uleci w przestrzeń, co obniży termoizolacyjność połączenia. Słońce, deszcz i wilgoć też zrobią swoje, a wstępnie skorodowane warstwy staną się bardziej podatne na przenikanie powietrza. Co prawda, po ostatecznym zakończeniu budowy pianka PUR będzie osłonięta warstwą ocieplenia z tynkiem, a okno „zamontowane” zgodnie ze schematem, ale rezultat, szczelność połączeń okien z ościeżami będzie już mocno osłabiony w stosunku do tego, jaki mógłby być. 

„Ciepły montaż” wykonany prawidłowo, to szczelność połączeń na przenikanie powietrza i odporność na działanie wody opadowej uzyskiwana natychmiast po zakończeniu robót instalacyjnych stolarki budowlanej. Szczelność i odporność trwała, niezależna od jakichkolwiek przyszłych prac wykończeniowych w budynku. Ocieplenie, parapety i tynki możemy wykonywać w dowolnym późniejszym terminie beż żadnej szkody dla jakości połączeń okien z ościeżami.

Z technicznego punktu widzenia „ciepły montaż” jest więc rozwiązaniem zdecydowanie lepszym od podejścia tradycyjnego, co znajdzie także swoje odbicie, gdy dojdziemy do porównania długoterminowych aspektów ekonomicznych.

„Ciepły montaż”, czy warto  z punktu widzenia obowiązujących przepisów?

Z punktu widzenia aktualnych przepisów techniczno-budowlanych zawartych w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury w sprawie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. 2019, poz.1065), w których zawarto wymagania określające jakość połączeń okien z ościeżami oraz przepisów Kodeksu cywilnego, dotyczących odpowiedzialności wykonawcy robót instalacyjnych stolarki budowlanej z tytułu rękojmi za wady, „ciepły montaż” nie tylko warto zrobić, ale zrobić trzeba!!!

Wymagania Rozporządzenia odnoszące się do jakości wykonania połączeń okien z ościeżami stanowią, że:

  • Uszczelnienie połączeń okien z ościeżami powinno uniemożliwiać przenikanie wody opadowej do wnętrza budynków, (§  318).
  • Na wewnętrznej powierzchni połączeń okien z ościeżami nie może występować kondensacja pary wodnej umożliwiająca rozwój grzybów pleśniowych, (§  321).
  • Połączenia okien z ościeżami należy projektować i wykonywać pod kątem osiągnięcia ich całkowitej szczelności na przenikanie powietrza, (pkt. 3.2.1 zał. nr 2).

Jednocześnie art. 559 K.c. stanowi, że wykonawca odpowiada za wady fizyczne montażu, które istniały w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego, czyli dniu oddania robót nabywcy lub wynikły z przyczyny tkwiącej w montażu w tej samej chwili.

W dniu zakończenia robót instalacyjnych stolarki budowlanej, połączenie okna z ościeżem uszczelnione wyłącznie pianką PUR nie spełnia żadnego z podanych wyżej wymagań przepisów techniczno-budowlanych. Wymagania te być może i tylko w części zostaną spełnione po wykonaniu ociepleń, montażu parapetów i otynkowaniu obiektu. W tym miejscu musi pojawić się pytanie, kto ponosi odpowiedzialność w przypadku pojawienia się przewiewów albo przecieków w obrębie połączeń okien z ościeżami? Do kogo reklamację skieruje nabywca, do montera aplikującego piankę? Montera ociepleń? Montera parapetów? Tynkarza? Który z nich będzie winnym powstania ujawnionej wady montażu?

Prawidłowo wykonany „ciepły montaż” spełnia wszystkie wymagania przepisów techniczno- budowlanych natychmiast, od dnia zakończenia robót instalacyjnych stolarki budowlanej począwszy przez wiele kolejnych lat eksploatacji okien i budynku. W razie jakichkolwiek zastrzeżeń, co do jakości wykonania, odpowiedzialność wykonawcy też jest jasna i nie budzi wątpliwości. To kolejny ważki argument za tym, że „ciepły montaż” warto zrobić.

„Ciepły montaż”, czy warto  z punktu widzenia cen i korzyści?

Przeciwnicy „ciepłego montażu” okien i drzwi balkonowych podnoszą, że jest to drogi sposób montażu, a poniesione przez inwestora koszty nigdy się nie zwrócą. Czy to prawda? Trudno orzekać co dla kogo jest drogie, a co tanie, ale kwestię opłacalności „ciepłego montażu” można omówić, sprawdzić i obliczyć w oparciu o twarde fakty, a te przedstawiają się następująco:

Na podstawie ponad 20 poligonowych badań szczelności powietrznej połączeń okien z ościeżami średnia przepuszczalność powietrza dla połączeń okien z ościeżami przy prędkości wiatru od 4 km/h do 112 km/h wynosi:

  • Połączenia wykonane z zastosowaniem „ciepłego montażu” – 0,05 m3/hm
  • Połączenia wykonane z wyłącznym zastosowaniem pianki PUR – 1,1 m3/hm

Średnia, przybliżona objętość powietrza infiltrującego przez nieszczelności połączeń okien z ościeżami w ciągu sezonu grzewczego o długości 5112 h w domu jednorodzinnym o obwodzie okien 60 mb wynosi:

  • Połączenia wykonane z zastosowaniem „ciepłego montażu” – 15.336 m3
  • Połączenia wykonane z wyłącznym zastosowaniem pianki PUR – 338.052 m3

Średnia, przybliżona ilość energii niezbędna do ogrzania o 18°C powietrza zewnętrznego infiltrującego do pomieszczeń w wyniku nieszczelności połączeń okien z ościeżami w sezonie grzewczym wynosi:

  • Połączenia wykonane z zastosowaniem „ciepłego montażu” – 91 kWh
  • Połączenia wykonane z wyłącznym zastosowaniem pianki PUR – 2008 kWh

Przybliżona wartość energii niezbędnej do ogrzania powietrza przy założeniu cena 1 kWh = 0,30,-  zł wynosi:

  • Połączenia wykonane z zastosowaniem „ciepłego montażu” – 27,- zł
  • Połączenia wykonane z wyłącznym zastosowaniem pianki PUR – 602,- zł
  • Różnica cen nakładów na energię cieplną pomiędzy oboma sposobami montażu – 575,- zł

Przybliżona średnia cena za montaż okien i drzwi balkonowych o obwodzie 60 mb:

  • Połączenia wykonane z zastosowaniem „ciepłego montażu” – 4.500,- zł
  • Połączenia wykonane z wyłącznym zastosowaniem pianki PUR – 1.800,- zł
  • Różnica cen montażu – 2.700,- zł

Korzystając z przedstawionych danych dotyczących poziomu infiltracji powietrza przez połączenia okien z ościeżami pochodzących z badań na placu budowy oraz obliczeń wynika, że:

Przybliżony czas zwrotu inwestycji w ciepły montaż okien, to okres +/- 5 lat.

„Ciepły montaż” świadomy wybór drogi

Przedstawiliśmy spojrzenie na opłacalność „ciepłego montażu” z różnych punktów widzenia. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że inwestując spore pieniądze w budowę własnego domu, pozorne oszczędności na sposobie wykonania montażu nie powinny mieć najmniejszego znaczenia dla inwestora, szczególnie wtedy, gdy dom ma być zbudowany zgodnie z aktualnymi wymaganiami przepisów, a przede wszystkim z myślą o przyszłym komforcie użytkowników osiąganym w sposób trwały, w ekonomicznie uzasadnionym okresie. „Ciepły montaż”, czy warto? Warto!

 

źródło artykułu: prawidlowymontaz.pl